Saturday, September 18, 2010

wedding - sep. 4


Goncratulations to Pawel and Ola!


On Saturday we went for the wedding. The bride Ola was beautiful and my brother very handsome. The wedding was lot of fun and Sofia was a star. She was dancing, she was very outgoing and extremely cute. I learned that she loves sparkle! Earrings, bracelets and Ola's sparkly dress were her favorite.
Polish wedding are the best, a lot of vodka, food and dancing!




I was so proud of her. For so litte sleap and being jet lag she was sooooooo great!!!

from poland

Sofia was great, she did not cried even oncedurning 17 hours of flight!
She loved the airport, people and all the action and traffic - thank god for the leash!
She walk a lot and took 5h nap on the plain, I sleep only one hour :-(
We got home pretty tired, but happy. Sofia recognized her polish baba right away and meet her favorite uncle Pawel and polish grandpa.
She recognised aunt Bogusa, who she only know through the skype!

Tuesday, August 31, 2010

banki mydlane

Banki wieksze od Zosi!
Nie jestem pewna kto mial wiecej zabawy Jeff, ja czy Sofia...

Friday, August 20, 2010

pomidory

W tym roku mamy fantastyczny seson na pomidory!
Rosna jak szalone, tak urosly ze byly wyzsze od Jeffa i nawet rzewrucily podpory, musielismy je umocnic.
Codzienie po kolaci chodzimy na pomidory, to nasz taki podwieczorek :-)
Jednego dnia zostalam w domu bo rozmawialam przez telefon, Jeff nagle przylatuje caly zdenerwowany i krzyczy ze pomidory zie przewrucily!. Pytam sie go czemu jestes taki zdenerwowany a on na to ze sie bal ze ja bede myslec ze to on przewrocil pomidory! Chociaz troszke boi sie mnie ;-)

a te trawy to sa trawy ozdobne, wieloletnie. na przyszla wiosne bede je przesadzac.

Jak korale!

Dzisiejszy plon!

Thursday, August 19, 2010

farma

Od czerwca, co tydzien chodzimy odbierac nasze warzywa i owoce na farme "Wellspring Farm" w Marshfield.
Jest to farma ktora nieopryskuje chemicznie i nie nawozi chemicznymi nawozami.
Warzywa sa przepyszne, nawet Jeff je salate, szpinak i jarmuz!
Czesc warzyw musimy sami zbierac np: koktailowe pomidory, fasolka, bazylia, papryki - co jest najwieksza frajda dla nas bo widzimi jak wszystko rosnie, jak jest farma zorganizowana i Sofia sie uczy ze warzywa nie rosna w sklepie na pulce!

Zosia z pieskiem, ktory mieszka na farmie jest bardzo lagodny i dobry.





Przy stoisku z reszta warzyw jest "piaskownica", w ktorej Zosia uwielbia sie bawic. Czesto musze ja brac do samochodu z krzykiem!


Dostajemy tez kwiaty. Sloneczniki sa moje wlubione.

farby

Sofia malowala farbami pierwszy raz w swoim zyciu!


Bardzo sie jej to podobalo. Muse powiedziec ze ma talent! ;-)
Malowala na papierze, stole, wlosach i rekach - zajelo jej to cale 5 minut a ja sprzatalam nastepne 20 minut!
Oczywiscie musiala skosztowac farbe czy jest dobrej jakosci, wlozyla pedzel dwa razy do buzi i chciala polizac kardke!
Nakrecilam maly filmik pod koniec malowania, Sofia byla juz "wycieczona"; a mruzy oczy bo myslala ze bede robic zdiecia i uzywac flash.

Wednesday, August 11, 2010

15 minut slawy

Nasza Sofia jest slawna! Jej zdiecie ukazalo sie na pierwszej stronie niedzielnego wydania lokalnej gazety "Times argus".

W zeszla sobote bylismy na lokalnej wystawie starych traktorow.
Sofia byla zachwycona. Siedziala na traktorze i sterowala kierownia, weszla pod traktor, za kola i przed kolo!
Byla w siudnym niebie!
Niestety nie mam wiecej zdiec bo moja karta sie zepsula :-(
Tu mam zdiecie z przed paru tygodni Zosi na traktorze zabawce, ktora tez sie jej BARDZOOO podobala.
Nie wiem co mam myslec o tym zafoscynowaniu maszynami, kolkami i narzedziami?