Tuesday, July 30, 2013
Zosia gimnastyczka
Maine
U nas duzo sie dzieje, tak duzo ze nie nadazam z moim blogiem.
Jednego popoludnia mielismy plaze tylko dla nas! Ludzie wystraszyli sie paru kropli desczu....my nie .....dzieci biegaly, piszczaly i robyly capu chlapu na koniec maialy niebieskie usta i trzesly sie ze zimna!
Oczywiscie nikt nie byl chory nawet nie mial kataru :-)
Najbardzie mi sie podoba u moich dzieci to ze nie potrzebuja wspanialych, grajacych, blyszczacych zabawek. Pare patykow, muszelek i morskiej roslinnosci im wystarczy i dostarcza wielogodzinnych zabaw.
Ostatnio bylismy w Maine nad oceanem. Bylo pieknie i rodzinnie.
Spedzilismy tam 4 dni sponsorowane przez tesciow - pieknie dziekujemy!
Mielismy kazda pogode - deszcz, mzawke, pochmurnie, slonecznie i wietrznie.
Pare kresek i obrazek gotowy. James nadzoruje dziadka :-)
Jednego popoludnia mielismy plaze tylko dla nas! Ludzie wystraszyli sie paru kropli desczu....my nie .....dzieci biegaly, piszczaly i robyly capu chlapu na koniec maialy niebieskie usta i trzesly sie ze zimna!
Oczywiscie nikt nie byl chory nawet nie mial kataru :-)
Bardzo chce wrocic do Maine ale moze po sezonie turystycznym ....jak bedzie mniej ludzi zebysmy sie mogli bardziej nacieszyc przyroda!
Friday, June 21, 2013
Tuesday, June 11, 2013
herbatka
Dzisiaj bylismy na "angielskiej herbacie" w sercu dzikiego Vermont.
Wlascicielka kawiarni i kwieciarni jest pani a Angli.
Herbatka byla bardzo dobra i jedzenie tez ale najpiekniejsze byly ogrody!
Towarzystwo bylo wyborowe. Zosi kolezanki i moje. Tylko James nie mial kolegi do zabawy.....zatrzepial Madeline, ciagnol ja za wlosy i sukienke :-)
Zosi najbardziej podobalo sie wodne oczko z kijankami. Zlapala jedna i wszystkim pokazywala.
Jak widac ze zdiec padal deszc. Deszcz nam nie przeszkadzal, wrecz dodal uroku i czaru temu dniu.
Wlascicielka kawiarni i kwieciarni jest pani a Angli.
Herbatka byla bardzo dobra i jedzenie tez ale najpiekniejsze byly ogrody!
Towarzystwo bylo wyborowe. Zosi kolezanki i moje. Tylko James nie mial kolegi do zabawy.....zatrzepial Madeline, ciagnol ja za wlosy i sukienke :-)
Zosi najbardziej podobalo sie wodne oczko z kijankami. Zlapala jedna i wszystkim pokazywala.
Jak widac ze zdiec padal deszc. Deszcz nam nie przeszkadzal, wrecz dodal uroku i czaru temu dniu.
Monday, June 3, 2013
Wesele
W ten weekend bylismy ma weselu u siostry Jeffa!
Rodzina, tance, jezioro, pyszne jedzenie i niezapomnane chwile, lowienie ryb, przejazdzka kajakiem, kuzynowie, ciocie i wujkowie.
Rodzina, tance, jezioro, pyszne jedzenie i niezapomnane chwile, lowienie ryb, przejazdzka kajakiem, kuzynowie, ciocie i wujkowie.
Ciocia Mary i pradziadek James
Dzieci z siostarmy Peggy
Baba Peggy
Czesto ubolewam ze nie widujemy moich kuzynow i mojej rodziny. Ze nie spedzamy niedzieli w Benkowce :-) Naszczesice mamy takie weekendy jak ten .......
Subscribe to:
Posts (Atom)



























































