Saturday, October 5, 2013

Jablka

Jak co roku odwiedzamy sad jabloniowy i zbieramy jablka.
Zosia strzela z procy. To bylo jej ulubione zajecie. 



James chodzi wszedzie ze swoja duza dzidzia. Lalka ma problem z reka - troche wyrwana. Ostatnio ma dziure ...... w kroczu .... James wyciaga bialy puch i mowi ze to kupa..... lalka jezt tez porysowana i prawde mowiac zmartretowana .... taka troche szalona milosc pomiedzy nimi :-)





W domu robilismy przecier jablkowy i pieczone jablka z bakaliami.....Zosia oczywiscie mi  pomaga w kuchni......

P.S.
Jablonie w tym sadie sa karlowate..... wlasciciele mowia ze to jest nowy sposob sadzenie sadow komercalnych.....dobry spozob zeby miec wiecej rodzajaow drzew wna malej przestrzeni....

Sunday, September 15, 2013

Woły

Na wystawie rolniczej byly tez konkurencje wolow! Ktora druzyna jest najsilniejsza.......
Niektore woly byly troche buntownicze i nie chcialy sluchac swoich trenerow - James krzyczal "nie krowa bic ludzi". Zosia po  powrocie do domu bawila sie w woly. Ona byla wolem i ciagla galezie po ogrodzie a wieczorem opowiadala mi histore o wolach.

Saturday, September 14, 2013

Wystawa rolnicza








Rozrywki na naszej wsi Vermonckiej.....konie, krowy, karuzele, bloto, traktory - kocham moja wies!


Monday, September 9, 2013

kurczaki

A to dla ludzi zainteresowanych rolnictwem......... i gotowaniem.  Moja kolezanka Julie hoduje 200 kurczakow kazdego lata.  Pyszne miesko i rosol z tych kurczakow :-)



najlepszy maz na swiecie






Jeff zorganizowal moje przyjecie urodzinowe....kwiaty, sam z dziecmi zrobil mi "torta" arbuzowego.
Byly tez eskperymenty dla dzieci i tesciowe przygotowali maluchy do spania. I dostalam nowy piec!

Lato ...... w Vermont









 Pierwsze proby szycia ubranek dla lalek.

 U dziadka na Long Island.



 Jeff ze starsza siostra.






 Bylismy na jagodach!!! I to kilka razy.
 Nasze ulubione muzeum.


No i farby........