Showing posts with label vermont. Show all posts
Showing posts with label vermont. Show all posts

Tuesday, April 27, 2010

Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata

U nas zima.......a byla juz taka piekna wiosna.....


Moje inspekty przykryl snieg, a pomidorki wypatruja slonka!


Sofia poszla na spacer z babcia.....kopala snieg nozkami, lapala platki sniegu jezykiem, nie chciala chodzic po droge bo na asfaldzie sniegu nie bylo- zawracala i kierowala babce na trawe!

Wednesday, February 24, 2010

snieg?!

U nas zima znow zawitala i to na calego - pol metra w ciagu nocy i dalej pada.
Mama sie pyta kiedy sie ta zima konczy -my jestesmy dopiero w polowie zimy!
Marzenia mamy na sianie kwiatkow w marcu, ciezko widze!


tu zdiecia zrobione dzis rano kolo domu.






Wednesday, January 20, 2010

wizyta

Pare tygodni temu odwiedzila nas ciocia Basia.
Bardzo dobrze nam ta wizyta zrobila.
Ja wyszlam wiecej z domu, mama miala wiecej niz jedna osobe do mowienia,
Sofia miala 3 profesionalne opiekunki a Jeff mial szczesliwsza zone!
Pierwszy raz byalam na "snowshoeing"
Bylo bardzo fajnie ale na poczatku plakalam jak wchodzilysmy pod gore, narzkalam i sie skarrzylam ze nie mamy nic lepszego robic niz chodzic po lasach i to w -10 mrozie!


zdiecia zrobione przez Basie


W sylwestrowa noc bylismy na paru malych i kamerialnych koncertach -tammy fletcher i bluegrass gospel project - to byly nasze ulubione zespoly.
Ty jeszcze dwa zdiecia zrobione przez Basie:


A tu jeszcze pare innych zdiec z tego tygodnia.



Tuesday, July 21, 2009

Road trip

Mielismy piekna pogode w ten weekend - byla tylko jedna burza!
To lato jest jednym z zimiejszych i mokrych w historii Vermont to chyba dlatego ze przeprowadzilismy sie z cieplego i suchego San Diego!
W sobote bylismy na wycieczce drogowej, jechalismy wiejskimi, waskimi drogami (drogi prawie tak jak w Polsce :-) ja podziwialam krajobrazy, Jeff wygrzewal kosci w sloncu a Sofia przespala znaczna czesc wyprawy. Celem wycieczki byla restauracia w Middlebury, VT - zjedlismy ciastko i wypilismy po kieliszku porto, po ktorym oczywiscie zakrecilo mi sie w glowie!





Chmury prawie ze tak pieken jak w "Panu Tadeuszu"







Monday, July 6, 2009

4 lipca weekend!


Pyszna raczka!





nawet traktor i piesek swietuja dzien niepodleglosci!



Wciaz lubie dlugie weekendy - mimo to ze od dluzszego czasu mam siedmiodniowe weekendy!
Swieto niepodleglosci jest to obchodzone bardzo chucznie, wszyscy griluja, wywieszaja flagi, kazde miasteczko i wies maja parady i rozne imprezy nawet pieski swietuja!. My bylismy tylko na wyprzedarzy ksiazek (kupilam 40 ksiazek dla Sofii za $25!), w sobote bylismy na paradzie a w niedziele zakaczylimy swietowanie pyszna kolacia.