Showing posts with label rodzina. Show all posts
Showing posts with label rodzina. Show all posts

Wednesday, April 28, 2010

wydarzenie

Sofia spala przez cala noc!
Obudzilam sie dzis o piatej rano w kalurzy mleka i z przerazeniem pobieglam do Zosi pokoju sprawdzic moja dzidzie.
Jeff sie zapytal czy Zosia oddycha.
Moze w koncu bede wyspana.....

Sunday, April 18, 2010

Roczek!

Nasz Zosia skonczyla roczek w zeszlm tygodniu!
Az trudno uwiezyc ze moja dzidzia jest juz tak duza!
Ten rok to byl pelen radosci i obaw o Zosi zdrowie...
naszczescie dziewczyna rosnie jak na drozdzach i jest z niej zuch!
Babcia Zosia, dziadkowie Laughlin i kuzyn Seamus z rodzicami pomogl nam swietowac ten szczegolny dzien.
Sofija spisala sie na patke: na mszy sie slicznie modlila, pozwolila kuzynowi rozpakowac prezety, zdmuchnac swieczki oraz bawic sie nowymi zabawkami, "pochlonela" ciasto urodzinowe i zrobila olbrzymi balagan - jednym slowem zabawiala nas na calego!






Mielismy meksykanskie jedzenie i margerity( dla doroslych)

Dziadzo Philip i kuzyn Seamus przymierzali Sofii struj kompielowy i pasujace okulary!


A tutaj babcia Zosia - pomagala mi robic lancuch z bibuly!

Wednesday, April 7, 2010

Wielkanoc 2010

Nasza Wielkanoc uplynela nam milo, przyjemnie, mielismy dobre jedzonko, swietna pogode, niestety mielismy wizyte u lekarza z Sofia - naszczescie szybko Zosia nam wrocila do sil!
Tu kilka zdiec z babciami i dziadkiem.



W sobote bylo bardzo cieplo, i Zosia miala pierwszy smingus dingus!
Babcia Zosia stwierdzila ze Sofia jest hippie-sem.....





Zosi bardzo podobaly sie kwiaty, wachala je, byla bardzo delikatna z nimi az do momenty kiedy urwala jednego platka .....i chciala wszystkie urwac!

A tu pierwsza czekolada - oczywiscie z babcia Zosia!

Monday, March 29, 2010

wiosna

U nas wiosna, pracuje w ogrodzie, robie grzadki na kwiaty, kompost, bedziemy robic nowe schody i sciezke do domu. Mam malo czasy na pisanie mojego bloga.


W ta sobote bylismu u Jeffa wujka i cioci; robilismy spaghetti, ravioli i sos pomidorowy.
Kate (ciotka Jeffa) ma przepisy od swojej babci, ktora urodzila sie we Wloszech.
Spaghetti bylo przepyszne! Swiezy makaron i pyszny sos!
Ravioli to jak nasze pierogi, nadziewane szpinakiem i serem.
Kate robi to danie tylko raz w roku na wielkanocna kolacie.
To ravioli wyglada jak wiosenne liscie i zagniatane sa jak warkocz.
Mama nie mogla sie nauczyc tak zagniatac - mowila "to jest wyzsza szkola jazdy"
Kate i ja zrobilysmy 205 raviolii!
Tu kilka zdiec z operacii "Italy".




Saturday, February 27, 2010

maly Jeffus

Babcia Peggy przekazala Sofii bluzeczke po tacie!
Bluzeczka ma 30 lat jest w dobrym stanie i ma napisy Jeffrey!
Zosia ma tez nozyczki do obcinania pazurkow po tacie - teraz ja musze przechowac pare rzeczy dla nazych przyszluch wnukow.

caly tato!

Zosia miala dwuletniego kuzyna do zababy. Seamus wolal na Sofie "fijja" a wlasiwie to mowil "no fijja" odpuchajac ja!
W przyszlym roku beda sie juz bawic na calego! Tylko Zosia zacznie chodzic!

Thursday, February 18, 2010

Arizona

Wrocilismy z zimowych wakacji - bylo fantastycznie i bardzo slonecznie. Mam nadzieje ze namaganizowalismy witaminy D wystarczajaco duzo do konca zimy.
Sofia leciala pierwszy raz samolotem, byla bardzo grzeczna, bardzo podobaly sie jej plastikowe butelki po wodzie i zmymiotowala sie na mnie tylko raz! Byla chora i zwymiotowala sie naszczescie tylko mlekiem!
Spacerowalismy bardzo duzo po ogrodach botanicznych i po gorach - widoki byly niesamowite.
A tu kilka zdiec.







mielismy deszc jeden dzien.


A tu w oranzelii - wystawa motyli z Azji.





Sofia jest najpiekniejszym motylkiem!

Monday, February 1, 2010

to i tamto

idzie luty, podkuj buty


Czas za szybko plynie!

Sofia rosnie jak na drozdzach!
Na bilansie 9 miesiecznym wazyla 9 kg i wzrost 73.5 cm.




Sama sie karmi. Jedzenie jest wszedzie - we wlosach, na ubraniu, za uszami i na podlodze!


Duzo "mowi" (mama, baba, tata i wiele innych dziwnych dzwiekow) i bedzie niedlugo chodzic!
Stala sama dwa razy.


Bardzo sie jej podoba w kosciele - ostatnio plakala jak wychodzilismy po mszy!
Chce jej to przypomniec jak bedzie nastolatka.


Bardzo lubi chodzic na spacery - slonce, snieg jej nic nie przeszkadza!

to zdiecie jest z grudnia






Kupilam jej tez czerwony nocnik - pierwszy raz jak jak usiadla to zrobila siku.
Byl to pierwszy i ostatni raz!


Sofia byla pierwszy raz na przyjeciu urodzinowym - u kuzyna Seamusa,
pomogala mu odpakowywac prezety. Niedlugo Zosia bedzie sama dmuchac swieczke!

a tu moja duza dzidzia nie chce wyjsc z przyjecia urodzinowego!



Sofia widzila babcie Peg az trzy razy w ten weekend!
Zosia to jest szczesciara ze ma kakie fantastyczne babcie!